Kontrola wagi, Zdrowa Suplementacja

10 korzyści z picia aloesu

#1 Skóra

Aloes powszechnie używany jest w produktach pielęgnacyjnych do użytku zewnętrznego. Nic dziwnego: nawilża, poi i odżywia skórę, wspiera gojenie, koi i goi oparzenia i zadrapania, zawiera przeciwutleniacze przeciwdziałające procesowi starzenia, poprawia koloryt i wyrównuje cerę, spłyca zmarszczki, zmniejsza rozstępy, rozjaśnia blizny i wygładza skórę. Czy może być lepiej? Może! Badania pokazują, że wszystko to dzieje się szybciej i bardziej, jeśli dodatkowo dostarczasz sobie aloes od wewnątrz. Już 90 dni suplementacji aloesem wystarcza, by zmarszczki stały się mniej widoczne, za to znacząco poprawiła się elastyczność skóry.

Ale co z tą skórą, jeśli stosować zewnętrznie? Czysty miąższ aloesowy (tak, ten z butelki do picia) potrafi wiele:

  • cudownie usuwa makijaż (wystarczy zwilżyć nim wacik i używać tak, jak np. płynu micelarnego)
  • potrafi okiełznać brwi a także jest dla nich (i dla rzęs też) doskonałą odżywką
  • zapobiega i ogranicza stany zapalne skóry, powszechne przy trądziku, ale nie tylko!
  • wygładza, nawilża, koi i sprawia, że skóra staje się wspaniale gładka i miękka (sprawdziłam!)

#2 Włosy

Aloes zawiera substancje zwane enzymami proteolitycznymi, które usuwają martwy naskórek i reperują komórki skóry głowy. Wspiera wzrost włosów i pomaga równoważyć pH skóry głowy. Można stosować bezpośrednio na włosy – działa wtedy jak rewelacyjna odżywka. Aloes stosowany zewnętrznie na skórę głowy pomaga pozbyć się łupieżu i swędzenia. Co więcej, włosy po aloesie wyglądają przepięknie i nie się nie puszą. Można do tego celu stosować też innych produktów aloesowych, jak Aloe First ® czy galaretka aloesowa. A co z miąższem aloesowym do picia? Jak wyżej, wspomaga te procesy od wewnątrz!

#3 Przewód pokarmowy

Najprościej powiedzieć, że miąższ aloesu wspomaga trawienie i reguluje perystaltykę jelit. Aloes zawiera 270 substancji aktywnych, z czego 70 to adaptogeny – takie cuda, które działają wybiórczo wtedy, kiedy trzeba, na to, co trzeba i w sposób, jaki jest potrzebny. To nasz organizm decyduje, z jakich właściwości aloesu skorzysta. Jeśli masz problemy z zaparciami – pomoże, jeśli wręcz odwrotnie – również pomoże. Wyreguluje i doprowadzi ten obszar Twojego życia do porządku. Dzieje się tak, ponieważ:

  • Aloes ułatwia usuwanie produktów przemiany materii,
  • zmniejsza liczbę antygenów w jelicie, dzięki czemu ułatwia trawienie wszystkich składników, w tym cząstek białka (ważne przy alergiach pokarmowych, np. na białko mleka krowiego, tak obecnie powszechne),
  • Aloes uszczelnia błonę śluzową jelita, dzięki czemu zapobiega przedostawaniu się toksyn do organizmu,
  • Jako naturalny antybiotyk łagodzi stany zapalne przewodu pokarmowego oraz zmniejsza ich ilość i częstość występowania,
  • Reguluje również florę bakteryjną – sprzyja tym dobrym bakteriom, a nie tym gnilnym, dzięki wprowadzeniu obojętnego pH do jelita grubego (niedobre bakterie uwielbiają cukier. Im więcej go jemy, tym więcej ich nam rośnie w jelicie. A jak pijesz aloes, to nie dość, że jesz mniej słodyczy, to jeszcze jego pH trochę je, powiedzmy, neutralizuje w trzewiach),
  • Regeneruje kosmki jelitowe i łagodzi skutki nietolerancji pokarmowych
  • no i w związku z tym wszystkim wspomaga odporność, bo przecież, jak dobrze wiecie, 70% odporności znajduje się w jelicie. 

#4 Odporność

Miąższ aloesu zawiera enzymy, które rozbijają białka na aminokwasy i zamienia je na paliwo komórkowe, dzięki któremu Twoje komórki pracują lepiej. Wspomaga to system odpornościowy, który jest lepiej wyposażony na walkę z zarazkami. Stymuluje i odmładza układ odpornościowy, dzięki czemu organizm samodzielnie radzi sobie z niebezpieczeństwami. Jak to robi? Między innymi tak, jak napisałam powyżej. I to jest niesamowita korzyść – okazuje się, że możesz się obyć bez wizyt u lekarza i traktowania ciała lekarstwami, bo po prostu się nie przeziębiasz i nie łapiesz tych wszystkich infekcji i wirusów tak często.

#5 Kontrola wagi

Picie miąższu aloesowego to odtrucie organizmu. A pozbywanie się toksyn to wsparcie w utracie wagi. Picie aloesu, jak wspomniałam wcześniej, wspomaga metabolizm i trawienie, a uregulowany metabolizm to stabilizacja lub – jeśli to konieczne – obniżenie wagi. Podnosi przy okazji poziom energii (wiem, sprawdziłam!) i pomaga utrzymywać zdrową wagę. Choć moja motywacja do sięgnięcia po aloes nie wiązała się w ogóle ze schudnięciem, już po miesiącu zauważyłam, że schudłam. I nie powiem, żebym na ten „efekt uboczny” narzekała.

#6 Zdrowie jamy ustnej

Niesamowite właściwości antybakteryjne aloesu świetnie sprawdzają w jamie ustnej. Minerały i witaminy wspomagają wzrost komórek oraz pomagają goić dziąsła czy drobne przypadłości, takie jak afty. Masaż dziąseł galaretką aloesową czy aloesową pastą do zębów poprawia ich stan, a codzienne picie miąższu aloesowego wspiera zdrowe, błyszczące i mocniejsze zęby. Zalecenie jest takie (i praktykuję to gorliwie), by przepłukać jamę ustną aloesem, który wypijasz, i potrzymać go trochę w ustach. Galaretka aloesowa sprawdza się przy ząbkujących dziąsełkach, gojeniu ran po wyrywaniu zębów, nadżerkach pod protezą, skaleczeniach wywołanych aparatami ortodontycznymi, aftach, zajadach…

#7 Obniżenie poziomu cholesterolu, regulacja ciśnienia

Regularna konsumpcja aloesu = obniżenie poziomu cholesterolu. Czy muszę dodawać coś więcej? Masz wysokie ciśnienie? Zadziała. Masz niskie ciśnienie? Też zadziała. Dlaczego? Bo to roślina adaptogenna (patrz punkt 3).

#8 Radzi sobie z hemoroidami

Przeciwzapalne właściwości aloesu pomagają i przy tej dolegliwości, i to zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz.  Co więcej, aloes rozmiękcza, za przeproszeniem, stolec, dzięki czemu łatwiej mu się wydostać, poprawia również stan ścian przewodu pokarmowego, co również poprawia sytuację.

#9 Obniża ryzyko zachorowania na raka

Jako roślina wspierająca odporność, ma również właściwości antyrakowe. Badacze twierdzą, że wspomaga również walkę z nowotworem, poprawiając rokowania.

#10 Poprawa nastroju

To jeden z najbardziej nieoczekiwanych efektów regularnego picia czystego miąższu aloesu, jakiego doświadczam na sobie już od trzech miesięcy. Od lat fatalnie znoszę okres jesienno-zimowy – niskie temperatury i brak słońca powodują cyklicznie pojawiający się „zespół amotywacyjny”, czarnowidztwo, ospałość i brak chęci do życia. A w tym roku? Jest o wiele lepiej. O wiele, wiele, wiele lepiej.

„Dziś usłyszałam zdanie, że picie miąższu aloesowego to preludium do zdrowego życia. Ładne zdanie i podpisuję się pod nim obiema rękami.” – Anna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *